Moczka śląska

Opublikowano 29.03.2021 w Boże Narodzenie
< 2 H 4/5 litrów Łatwy
Moczka śląska

Moczka śląska, Zupa piernikowa, Breja

Moczka jest tradycyjną śląską świąteczną propozycją deseru. Znana jest pod wieloma nazwami: moczka śląska, breja, zupa piernikowa oraz napewno parę innych, być może mniej mniej znanych nazw. Cechą charakterystyczną moczki jest to, że każdy przyrządza ją na swój sposób – i każdy z tych sposobów jest jak najbardziej poprawny, ponieważ składnik główny jest zawsze taki sam.

Podstawą moczki zawsze, ale to zawsze jest piernik. Można ją przygotować na słodko lub na wytrawnie. Tej drugiej wersji jeszcze nie próbowałam, choć jestem pewna, że w końcu się odważę! Nie oszukując się moczka jest zdecydowanie deserem z rodzaju tych, które bardziej smakują niż wyglądają, chociaż co bardziej kreatywni potrafią ją podać w bardzo przystępny sposób. Najczęściej dodaje się do niej dużą ilość bakalii i orzechów, ale możliwości są tu właściwie nieograniczone. Wszystko zależy od upodobań i .. wyobraźni!

Swój przepis dostałam lata temu od teściowej. Przez ostatnie lata zmodyfikowałam go nieco pod swój gust. Ciebie również zachęcam do eksperymentów - zmiany proporcji i składników, a mój przepis potraktuj jako punkt wyjściowy do tych wariacji.

Składniki:

  • 250 g piernika
  • 150 g śliwek suszonych
  • 150 g orzechów włoskich
  • 100 g orzechów nerkowca
  • 150 g migdałów
  • 150 g daktyli
  • 150 g fig
  • 100 g rodzynek
  • 100 g żurawiny
  • 100 g suszonych moreli
  • 1l kompot z agrestu
  • 1l kompot z wiśni
  • 100 g masło
  • 2 łyżki mąka
  • pół cytryny
  • opcjonalnie czekolada lub alkohol.

Z tych składników wychodzi ok. 4/5 l moczki.

Przygotowanie:

  • Piernik pokrusz na mniejsze kawałki. Wrzuć do pojemnika (ja używam najczęściej dużego słoika) i zalej gorącą wodą. Piernik powinien się dobrze rozmoczyć, dopiero wówczas będzie można go dalej 'obrabiać'.
  • Posiekaj wszystkie bakalie i orzechy na mniejsze kawałki.
  • Do dużego garnka z wodą wsyp pokrojone suszone śliwki. Gdy się zagotują, dosyp pozostałych bakalii i orzechów. Ważne - wszystko musi być zakryte wodą i się gotować! Jak długo? Dopóki wszystkie składniki nie będą miękkie, czyli właściwie zależy od tej jak drobno zostały pokrojone bakalie i orzechy. Najłatwiej to sprawdzić próbując figę lub daktyla – one są najtwardsze, więc to dobry wyznacznik dla całej reszty.
  • Gdy masz pewność, że składniki są miękkie - wlej kompot z agrestu i wiśni (najlepiej jeśli owoce będą wydrylowane, nikt nie chce połamać sobie zębów na pestkach). Nieustannie gotuj na małej mocy.
  • W międzyczasie na patelni rozpuść masło i dodaj mąki. Rób to na małej mocy palnika – zasmażka nie może się przypalić. Cały czas mieszaj – jak zasmażka zmieni kolor na żółty to znaczy, że jest gotowa.
  • Wyciśnij sok z jednej świeżej cytryny. Następnie zmiksuj rozmoczony piernik (najłatwiej blenderem) na gładką jednolitą masę. Nie może być żadnych grudek!
  • Do gotującej się masy bakalii, orzechów i kompotów, dodaj zasmażkę, sok z cytryny oraz zmiksowany piernik. Kolejność jest tak naprawdę dowolna. Cały czas mieszaj na małej mocy – piernik lubi się przypalić, a co za tym idzie możesz zaliczyć sesję szorowania garnków z przypaleń, więc lepiej uważaj! Jeśli lubisz bardziej słodsze desery – dodaj kawałki czekolady. Jednak dzięki słodkości bakalii, moczki tak naprawdę nie trzeba słodzić żadnym innym dodatkiem - takie moje zdanie.

Gdy zobaczysz pierwsze bąbelki to znak, że moczka gotowa!

Moczka śląska - kompoty i inne składniki
Pozostałe składniki do moczki śląskiej
Moczka śląska - bakalie i orzechy
Bakalie i orzechy do moczki śląskiej
Moczka śląska - gotowanie
Pierwsze bąbelki = moczka gotowa!

Ważne:

Taką moczkę najlepiej trzymać w lódowce. Można ją podawać na ciepło lub na zimno. Niektórzy moczkę robią w wersji bardziej płynnej, inni wolą bardziej gęstą jak budyń. Jak wcześniej wspominałam – każdy ma inne preferencje i każdy robi ją inaczej, więc każda wersja jest dopuszczalna!

Rady:

Podobno piernik przed użyciem trzeba dobrze wysuszyć przez parę dni – często tego nie robiłam i nie zauważyłam zbyt wielkiej różnicy. Być może to zależy od jakości piernika?

Najlepiej, żeby piernik był bez dodatków i dobrej jakości np. kupiony ze sprawdzonej cukierni lub piekarni (nie marketowy). Możesz nawet samemu zrobić taki piernik! Chociaż, szczerze mówiąc, zdarzyło mi się przez przypadek kupić piernik przekładany dżemem i zgadnij co? Moczka również wyszła pyszna!

Jeśli używasz całych migdałów to sparz je i obierz ze skórki. Ja najczęściej idę na łatwiznę (po co sobie utrudniać, nie?) i kupuję migdały w płatkach. Uwierz - nie ma żadnej różnicy, prócz włożonej przez Ciebie dodatkowej pracy w obróbkę migdałów.

Zdecydowana większość ludzi robi ten deser tylko i wyłącznie na święta. Moim zdaniem powinno się go robić zdecydowanie częściej. Ma tak plastyczny przepis, że za każdym razem można robić ją totalnie inaczej i nigdy się nie znudzi. Pomyśl o tych wszystkich możliwościach i modyfikacjach!

Ciekawostka:

Warto jeszcze dodać, że moczka została wpisana do śląskiej listy produktów tradycyjnych prowadzonej przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi w dniu 31.08.2006 (już dawno temu!) w kategorii Gotowe dania i potrawy. Co o niej tam napisali? Cytując:

„W skład moczki wchodzą określone produkty, ale każda gospodyni przyrządza ją inaczej i otrzymuje inny smak. Moczka może być bardziej piernikowa, bardziej czekoladowa, bardziej owocowa, cynamonowa, bardziej słodka lub lekko osolona. Cechą charakterystyczną moczki jest to, że przyrządza się ją w różnych smakach.”[1]

Pozostaje mi tylko życzyć Wam owocnych eksperymentów!



[1] https://www.gov.pl/web/rolnictwo/moczka-bryja

Wypróbuj też inne świąteczne desery takie jak ule orzechowe bądź ule kokosowe!

Smacznego!

Ikona czapki

Ikona nagłówka Komentarze

Ikona nagłówka Popularne przepisy